PODRÓŻE,  WIELKA BRYTANIA

Latarnia morska w Plymouth

Przed nami latarnia morska w Plymouth w Wielkiej Brytanii. Gościłem w tym mieście już po raz czwarty w lutym 2022 roku. Było kilka okazji, aby po raz kolejny przespacerować się po pięknym Plymouth, które tak bardzo lubię. Niestety, akurat w tym czasie, wybuchła wojna na Ukrainie. Ciężko jest pisać…

Brytyjskie gazety z dnia 25 lutego 2022 roku

Nigdy więcej wojny!

Jestem z pokolenia, wychowanego w duchu „Nigdy więcej wojny!”. To hasło towarzyszy mi właściwie od przedszkola, czyli od kiedy pamiętam. Kijów zwiedzaliśmy w sierpniu 2021 roku przez 5 dni. Pisałem o tym na moim blogu. Piękne miasto i wspaniali ludzie. Muzeum Wojny w Kijowie, zbudowane przecież za czasów rządów ZSRR i Moskwy, tak dobitnie podkreśla hasło: „Nigdy więcej wojny”. Kijów to miasto żyjące spokojnie, swoim rytmem. Całe rodziny na rejsach wycieczkowych po Dnieprze, a wokół wiele zabytków z listy UNESCO, że wspomnę choćby Ławrę Peczersko – Kijowską. Wydawałoby się, że taka napaść nie może mieć miejsca w XXI wieku! A jednak! Dlatego ciężko mi pisać…

Flaga ukraińska w centrum Plymouth

Niemniej jednak trzeba przyznać, że Brytyjczycy w Plymouth jasno zasygnalizowali poparcie dla Ukrainy już pierwszego dnia wojny! Na maszcie w centrum zawisła ukraińska flaga, a nocą oświetlono budynek teatru w Plymouth na niebiesko i żółto.

Teatr w Plymouth

Ale przechodzę już do tematu.

Latarnia morska w Plymouth

Latarnia morska to dziś najbardziej rozpoznawalny symbol miasta. Angielska nazwa to Smeaton’s Tower, od nazwiska jej projektanta i budowniczego inżyniera Johna Smeatona. Pierwszą latarnię Smeaton wybudował na skale na otwartym morzu 14 mil, czyli ponad 22 kilometry od brzegu, na rafie Eddystone. Więcej o tej rafie pisałem w artykule o oceanarium w Plymouth. Budowniczy wykorzystał specjalny rodzaj wapna, który pozwalał betonowi zastygać pod wodą, a betonowe bloki łączył za pomocą marmurowych kołków. Była to technika stosowana jeszcze w starożytnym Rzymie.

Latarnia została oddana do użytku w 1759 roku. Miała 22 metry wysokości i 8 metrów średnicy u podstawy.

Świecznik na szczycie latarni

Pierwsze światło rozbłysło 16 października 1759 roku, a jego źródłem były 24 duże, woskowe świece, które latarnik wymieniał co pół godziny. W 1810 roku świece zastąpiono lampami olejowymi. W roku 1877 roku w wyniku erozji skał przez morskie fale latarni groziło zawalenie. Została rozebrana i odbudowana na wysokim klifie niedaleko starego miasta nad zatoką Plymouth Sound, gdzie stoi do dziś. Używano jej tylko do 1882 roku, ponieważ jej rolę przejęła nowa wieża Douglassa. Od roku 1884 w budynku latarni utworzono muzeum.

Zwiedzamy latarnię!

Będąc w lutym 2022 roku wspiąłem się na latarnię po raz drugi. Pierwszy raz byłem w 2018 roku, podczas jednej z poprzednich moich wizyt w Plymouth. Warto, naprawdę! Jednak warunkiem jest dobra pogoda – bez niej nie ma sensu wchodzić na górę. Na szczyt latarni wiodą betonowe i drewniane schody, a przechodząc mijamy kolejne pomieszczenia, gdzie mieszkali latarnicy.

Pomieszczenie gospodarcze

Pierwsze pomieszczenie można by nazwać gospodarcze – to szafy na ubrania i ławki do przebierania. Można domniemywać, że tu odbywała się zmiana załóg latarni. Był tu pewnie także magazyn świec i wody pitnej.

Kuchnia

Piętro wyżej mamy kuchnię z oryginalnym XVIII wiecznym wyposażeniem. Powietrze z żeliwnego piecyka ogrzewało rurami pomieszczenie powyżej, gdzie była łazienka i sypialnia.

Łazienka i sypialnia

Latarnicy nocowali w specjalnie do tego zaadaptowanych szafach. 🙂 Suszono tu też ubrania.

Na kolejnym piętrze latarnię okalał balkon, z którego można było obserwować okolicę. Także i dziś najlepiej widać miasto z tego właśnie balkonu.

Szczyt latarni ze świecznikiem

Powyżej było przeszklone pomieszczenie, w którym znajdował się wielki świecznik.

Na spokojne zwiedzanie latarni potrzeba około 45 minut. Bilet wstępu kosztuje 5 funtów za osobę dorosłą i 2,5 funta za dziecko. Są też bilety rodzinne. Wszelkie potrzebne informacje znajdziesz TUTAJ.

Źródła podają, że na szczyt latarni prowadzą 93 schody – ja ich naliczyłem 97 :). Ale widoki przy dobrej pogodzie są przecudne. Zobaczcie zresztą sami! 🙂

Latarnia morska w Plymouth – panorama miasta

Będąc kiedyś w Devon, czy w pobliżu Plymouth odwiedź latarnię koniecznie! Nie pożałujesz! Warto też zwiedzić miasto – więcej ciekawostek znajdziesz w moim artykule pt. „Plymouth i moje pierwsze Asicsy”. Miłośnikom biegania przypomnę, że w Plymouth odbywa się co roku najbardziej prestiżowy w Wielkiej Brytanii półmaraton, w którym zamierzam kiedyś wystartować 🙂

Napisz proszę w komentarzach. Podobała Ci się latarnia morska w Plymouth?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *