PODRÓŻE,  WŁOCHY

U ojca Pio w San Giovanni Rotondo.

Przed nami wizyta u Ojca Pio w San Giovanni Rotondo. To włoska gmina i miasteczko znajdujące się w regionie Apulia. Nie byłyby może wcale znane, gdyby nie właśnie osoba Św. Ojca Pio z Pietrelciny. Czy ta postać jest Ci znana? Czy wiesz czym zasłynął i jakie nadprzyrodzone cechy posiadał? Zainspiruj się! Zapraszam do lektury.

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej

San Giovanni Rotondo jest miejscem pielgrzymek wiernych z całego świata. Znajduje się także w programie wycieczki objazdowej „Szlakiem Pomarańczy”. Niestety podczas wycieczki trudno poznać wszystkie tajniki tego miejsca, ze względu na krótki czas zwiedzania.

Ojciec Pio

Całą sławę i rozgłos San Giovanni Rotondo uzyskało dzięki Francesco Forgione z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów, znanemu jako Święty Ojciec Pio. Żył w latach 1887 – 1968, a pochodził z miejscowości Pietrelcina we włoskiej Kampanii, z głęboko religijnej rodziny chłopskiej. Od wczesnej młodości mimo bardzo kruchego zdrowia zadawał sobie różne pokuty.

Mały kościółek w San Giovanni Rotondo

W roku 1910 otrzymał święcenia kapłańskie, a kiedy w 1916 roku trafił do San Giovanni Rotondo, znajdował się tam maleńki kościółek na wzgórzu. Biografia Ojca Pio jest bardzo obszerna, nie sposób ująć jej w krótkim artykule.

Stygmaty i proroctwa

Mozaika – otrzymanie stygmatów

Ojciec Pio już od wczesnej młodości miewał wizje prorocze i rozmawiał z duszami czyśćcowymi. Z drugiej zaś strony był bardzo silnie nękany przez szatana, który objawiał mu się m.in. pod postaciami młodych kobiet. Znany jest przede wszystkim ze względu na silne i wyraziste stygmaty, które Bóg nałożył na niego podczas modlitwy 20 września 1918 roku.

Klasztorny krucyfiks

Stało się to podczas medytacji Męki Pańskiej pod klasztornym krucyfiksem, który do dziś można oglądać. Stąd jego wizerunki od tej pory przedstawiały owinięte bandażami krwawiące dłonie. Otrzymał także stygmaty na stopach i krwawiący bok, na wzór i podobieństwo męki Jezusa. Ciekawostką jest fakt, że stygmaty zostały zdjęte z Ojca Pio dokładnie 50 lat po nałożeniu, czyli 20 września 1968 roku, tuż przed jego śmiercią. Ojciec Pio zmarł 23 września, a na zwłokach nie pozostały nawet blizny po ranach, które były przecież otwarte przez 50 lat!

Jedno z najsłynniejszych proroctw miało miejsce w 1947 roku, kiedy Ojca Pio odwiedził młody ksiądz Karol Wojtyła i wyspowiadał się u niego. Modlili się długo wieczorem, a kiedy rano Ojciec Pio zobaczył młodego Karola wciąż trwającego na modlitwie miał mu powiedzieć, że zostanie papieżem. Karol Wojtyła później zaprzeczał temu przez swoją skromność, jednak osoby obecne ówczesnego poranka w klasztorze potwierdziły to proroctwo.

Bilokacja i czytanie z ludzkich serc

Od momentu nałożenia stygmatów Ojciec Pio otrzymał też wiele darów duchowych, takich jak uzdrawianie chorych, czytanie w ludzkich sercach, lewitacja, czy bilokacja. Mógł też przez kilkanaście dni nie przyjmować pokarmów, ani płynów, a żywić się jedynie Eucharystią.

Mozaika – list od biskupa Wojtyły

Jedna z mozaik przedstawia Ojca Pio czytającego list biskupa Karola Wojtyły z 1962 roku z prośbą o uleczenie jego przyjaciółki Wandy Półtawskiej. Historia ta jest szczegółowo udokumentowana. Kiedy uzdrowiona Wanda Półtawska pojechała do San Giovanni Rotondo na mszę którą odprawiał Ojciec Pio, po zakończeniu celebracji mszy świętej Pio podszedł do niej i zapytał o stan jej zdrowia. Nie znał Wandy i nigdy jej nie widział, a na mszy było kilkanaście tysięcy wiernych!

Mozaika – wizyta u przyjaciela w więzieniu na Węgrzech

Bilokacja to niezwykle rzadki dar. To możliwość przebywania w dwóch różnych miejscach, jednak w jednym czasie z duszą i ciałem. Udokumentowano ponad wszelką wątpliwość, że Ojciec Pio odwiedzał w więzieniu na Węgrzech swojego aresztowanego przez komunistów przyjaciela. Ukazuje to jedna z mozaik w podziemnej kaplicy bazyliki. Jednocześnie w tym samym czasie, kiedy był na Węgrzech, spowiadał w San Giovanni Rotondo w swoim konfesjonale. Do spowiedzi do Ojca Pio przyjeżdżali ludzie z całych Włoch, także z wyższych sfer i kręgów rządowych. Spowiadał wiele godzin dziennie.

Kontrowersje

Jestem osobą wierzącą i fakty z życia Ojca Pio nie są dla mnie zaskoczeniem, jednak przez lata informacje o jego działalności wzbudzały wiele kontrowersji, nawet w Watykanie. Kolejni papieże nie za bardzo wiedzieli jak odnieść się do fenomenu Ojca Pio – był on przecież popularniejszą osobistością niż sam papież! W roku 1960 ówczesny papież święty Jan XXIII, kanonizowany później razem z Janem Pawłem II, uznał działalność Ojca Pio za wielkie oszustwo. Poddawano pod wątpliwość także dar bilokacji, lewitacji, a nawet stygmaty. Niektórzy uważali, że rany w rękach Pio wypala sobie fenolem, a woń kwiatów roztaczająca się wokół Niego jest efektem działania silnej wody kolońskiej!

U Ojca Pio w San Giovanni Rotondo – cela mieszkalna

Biorąc pod uwagę jednak siermiężne wyposażenie celi, w której mieszkał można domniemywać, że Ojciec Pio był osobą niezwykle skromną. Takie reguły narzucały zresztą wymogi zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. Ponadto wiele godzin spędzonych w konfesjonale było także świadectwem jego oddania i służby. Jednak dziś uznajemy jego wielkość przede wszystkim poprzez cuda za jego wstawiennictwem. Warto zagłębić się w życiorys i poznać bliżej Ojca Pio. Wracajmy jednak na wzgórze klasztorne.

Rozbudowa

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej

Do maleńkiego kościółka w San Giovanni Rotondo przybywało coraz więcej wiernych, głównie ze względu na osobę Ojca Pio. Podjęto, więc decyzję o rozbudowie kościoła, nadając mu wezwanie Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej.

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej

Już za życia Ojciec Pio prorokował, że i ten kościół okaże się za mały i tak się stało.

Dom Ulgi w Cierpieniu

Ponadto z inicjatywy i pod nadzorem Ojca Pio na wzgórzu wybudowano szpital, który nazwano Domem Ulgi w Cierpieniu. Oddano go do użytku w 1957 roku.

Ojciec Pio z Pietrelciny stał się jednym z najważniejszych świętych współczesnego kościoła katolickiego. Żył już w czasach, kiedy istniały środki masowego przekazu, zachowało się wiele dokumentów, a ponadto nadal żyje wiele osób, które znały Go osobiście. Żyje też wielu przez Niego uzdrowionych. Stąd oddziaływanie Ojca Pio jest tak silne.

Bazylika

Bazylika Św. Ojca Pio

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej okazało się ponownie niewystarczające do obsługi milionów pielgrzymów, podjęto więc decyzję o budowie nowoczesnej bazyliki p.w. Ojca Pio z Pietrelciny. W jej wnętrzu i na przyległym placu może modlić się jednocześnie nawet 300 tysięcy wiernych. Poświęcenia bazyliki dokonał papież Jan Paweł II w dniu 1 lipca 2004 roku.

Kaplica podziemna z trumną Ojca Pio

Konstrukcja bazyliki jest bardzo ciekawa. Więźba dachu przypomina kielich kwiatu, lub fontannę, gdzie wszystkie promienie zbiegają się w jedno miejsce. Właśnie tam w podziemiach pochowany jest Ojciec Pio.

Mozaiki

Podziemna kaplica ozdobiona została pięknymi mozaikami, które przedstawiają życie Świętej Rodziny z Nazaretu, a także epizody z życia Ojca Pio.

U Ojca Pio w San Giovanni Rotondo – sufit kaplicy

Sufit wyłożono złotymi łuskami, wykonanymi ze złota ofiarowanego przez wiernych na budowę świątyni. Kaplica jest miejscem skupienia i głębokiej modlitwy, mimo pozornego chaosu wokół szklanej trumny z ciałem Pio.

Szklana trumna

Można podejść bezpośrednio i dotknąć szklanej trumny, jednak twarz Ojca Pio według danych internetowych została wykonana w gabinecie figur woskowych Madame Tussaud.

Otoczenie

Jak wspomniałem na początku, podczas wycieczki objazdowej jest za mało czasu na głęboką kontemplację, a nawet obejście całego kompleksu.

Będąc na miejscu zobacz koniecznie drogę krzyżową, którą wybudowano na wzgórzu z inicjatywy Ojca Pio. Kilka godzin przed śmiercią 22 września 1968 roku osobiście poświęcił kamień węgielny pod jej budowę. Droga krzyżowa rozpoczyna się tzw. „schodami do nieba”, a stacje umiejscowiono w śródziemnomorskim lesie. Urzeka zapach pinii i cyprysów, a w naszych uszach słychać głośno „piłujące” cykady. Mamy nadzieje, że kiedyś uda nam się pojechać tylko do sanktuarium i od nowa odkryć uroki tego miejsca. A może kiedyś wybierzemy się tam na rowerach, jak do Częstochowy? Czas pokaże!

Wizyta u Ojca Pio w San Giovanni Rotondo jest dla osób wierzących, takich jak ja, głębokim duchowym przeżyciem. Dla osób niewierzących będzie może tylko turystyczną ciekawostką. Niemniej jednak warto odwiedzić to miejsce. Naprawdę gorąco polecam. 🙂

Napisz proszę – podobało Ci się u Ojca Pio? Podziel się ze mną w komentarzach.

2 komentarze

  • Alicja

    Bardzo dziękuję za tą mini wycieczkę do miejsca gdzie żył, wykonywał posługę kapłańska Ojciec Pio. Od kiedy obejrzałam film pod tytułem Ojciec Pio byłam pod ogromnym wrażeniem tego człowieka i kapłana. Może kiedyś będzie mi dane tam pojechać ale na ten moment dziękuję za tę relację. Pozdrawiam i życzę dalszych udanych wycieczek w miejsca gdzie namacalna jest siła i miłość Boga do ludzi.

    • Paweł

      Dziękuję bardzo za miłe słowa. Takie opinie motywują mnie do pisania. My też wybieramy się do Ojca Pio kiedyś jeszcze raz, ale już bez biura podróży. Chcemy na spokojnie wszystko obejść i odprawić drogę krzyżową. Aspekt wiary przewija się w moich artykułach, gdyż jesteśmy osobami wierzącymi i praktykującymi. Życzę jak najszybszej wizyty u Ojca Pio. Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku. Paweł 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *