GRECJA,  PODRÓŻE

Katerini i grecka codzienność.

Przed nami miasto Katerini i grecka codzienność. To ponad 50-tysięczne miasto, znajdujące się kilkanaście kilometrów na zachód od Paralii. Katerini jest siedzibą gminy o tej samej nazwie. Leży u stóp masywu Olimpu, o którym pisałem w artykule pt. Paralia – grecki kurort nad Morzem Egejskim.

Katerini

Do Katerini podjechaliśmy z Paralii autobusem miejskim. Bilety kupiliśmy w automacie na przystanku za 1,5 euro od osoby w jedną stronę. Będąc na wyjeździe lubimy wsiąść do komunikacji i jechać gdzieś z dala od kurortu. W ten sposób można podejrzeć jak wygląda normalne, codzienne życie mieszkańców danego kraju. Kurort niestety tego nie oddaje, ponieważ często jest nastawiony na obsługę ruchu turystycznego, a przez to trochę „odpacykowany”, czasem wręcz w odpustowy sposób. Tam, gdzie nie docierają turyści można zobaczyć rzeczywistość daleko odbiegającą od upiększonego kurortu.

Panie, spoko – tu jest Grecja!

No właśnie – grecki luz dało się odczuć już w autobusie. Z niedowierzaniem patrzyliśmy na kierowcę, który jadąc załatwiał wszystkie „pilne” sprawy po drodze. Co prawda z pętli autobus odjechał o czasie, ale dalej jego kurs był już uzależniony od spraw załatwianych przez kierowcę. Najpierw autobus zatrzymał się koło sklepu z częściami samochodowymi. Kierowca wysiadł, zostawiwszy autobus z włączonym silnikiem i poszedł na zakupy. Po dłuższej chwili wrócił niosąc filtr i bańkę oleju. Autobus odjechał, ale wkrótce zatrzymał się koło przedszkola, skąd kierowca zabrał swoją wnuczkę, posadził ją na kolanach i znów odjechał. Następnie zatrzymał się pod domem, skąd wyszła babcia i odebrała dziecko z autobusu.

To wszystko działo się podczas jednego kilkunastominutowego przejazdu. Dodam ponadto, że przystanki autobusowe są sugestią. Jeśli przejeżdżasz akurat koło swojego domu i naciśniesz guzik, kierowca zatrzyma autobus i wysadzi Cię. Co z tego, że dojedziesz kilkaset metrów dalej do przystanku, jak będziesz musiał wracać „z buta”? 🙂 Wspaniałe – prawda? Oczywiście nikt nikomu nie zwraca uwagi bo tam tak po prostu jest i wszyscy to szanują!

W Grecji znak STOP jest sugestią!

Dodatkowo pamiętaj! To jest bardzo ważne! W Grecji znak STOP JEST SUGESTIĄ! Jeśli zatrzymasz się na stopie, a nic akurat nie jedzie zostaniesz STRĄBIONY na maksa! 🙂 To naprawdę bardzo poprawia płynność ruchu pojazdów!

Przedmieścia

Przedmieścia Katerini

Dostaliśmy informację od pasażerów autobusu, że w centrum Katerini po lewej stronie będzie widać duży kościół. Kiedy taki zobaczyliśmy to wysiedliśmy, ale okazało się, że to jakiś inny na przedmieściach. Do centrum było jeszcze ze trzy kilometry pieszo. 🙂

Masyw Olimpu

Na przedmieściach widać ładnie masyw Olimpu. Są tu też duże piętrowe domy z ogrodami. Ładne miejsce.

Przedmieścia Katerini. Hodowla kur

W jednym z ogrodów zauważyliśmy klatki dla kur. Początkowo myśleliśmy, że trzymają tam króliki, ale jednak nie. To taki pierwotny chów klatkowy drobiu. 🙂

Katerini i grecka codzienność.

Doszliśmy do głównej ulicy prowadzącej do centrum. Miasto budziło się do życia, otwierały się kawiarnie, w których za chwile zasiądą Grecy na poranną kawę.

Centrum

Charakterystyczne dla greckich miast osłonięte balkony.

Charakterystyczną cechą zabudowy mieszkalnej w centrum są rzędy domów z zasłoniętymi balkonami. W lipcu 2012 roku, kiedy byliśmy w Grecji obowiązywała tam sjesta ze względu na wysokie temperatury. To właśnie te różnego rodzaju jasne rolety czy inne zasłony chroniły mieszkania przed słońcem.

Katerini i grecka codzienność

Obecnie coraz więcej budynków ma już odsłonięte balkony, w związku z wyposażeniem mieszkań w klimatyzatory. Niestety to jeszcze bardziej zwiększa uczucie gorąca na zewnątrz, gdyż klimatyzator chłodząc mieszkanie oddaje ciepło na ulicę.

Park miejski

W mieście jest dużo zieleni, można zaczerpnąć oddechu od upału w parku miejskim, w którym rosną palmy i pinie.

Główna ulica handlowa

Główna ulica handlowa miasta zlokalizowana jest w samym centrum. Pospacerowaliśmy nią trochę. Zagłębiając się w boczne uliczki na pewno znajdziesz bazarowe stoiska ze świeżymi owocami, czy oliwkami. Dla ochłody możesz zatrzymać się przy jednej z fontann, które znajdują się na ulicach i w parku. Rzeczywiście w mieście panował przyjemny mikroklimat i nie czuć było tak bardzo doskwierającego tego dnia lipcowego upału.

Miasto Katerini zrobiło bardzo na nas bardzo miłe wrażenie i często wracamy tam w naszych wspomnieniach. Zachęcam Cię, aby będąc w kurorcie oddalić się nieco i zobaczyć codzienność kraju w którym jesteś.

Podobało Ci się w Katerini? 🙂 Podziel się ze mną proszę w komentarzach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *