EGIPT,  PODRÓŻE

Piramidy w Gizie.

Dziś zwiedzamy piramidy w Gizie. Giza jest odrębnym, ponad trzymilionowym miastem, wchodzącym w skład wielkiej metropolii kairskiej. Po wieczornym spektaklu światła i dźwięku, o którym pisałem w artykule pt. Obrazki z Kairu, przyszedł dziś czas na zwiedzanie piramid w dzień. W programie wycieczki pt. Bogowie i Faraonowie, Kair zwiedza się dwa dni, choć to i tak za krótko, jak na taką metropolię.

Kompleks piramid składa się z trzech większych i kilku mniejszych obiektów. Te trzy najbardziej znane to piramidy faraonów Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa. Powstały one w XXVI wieku p.n.e. na specjalnie w tym celu wyrównanym terenie. Nieprawdopodobnym jest fakt, że pod budowę piramidy należało zniwelować teren w taki sposób, że różnica poziomów mogła wynosić 2 centymetry! Dziś taką dokładność mają elektroniczne urządzenia geodezyjne. 🙂

Piramidy miały zapewnić faraonom w ich mniemaniu nieśmiertelność, a także pokazać podwładnym potęgę władcy. Zbudowano je z ogromną precyzją, biorąc pod uwagę skalę tego przedsięwzięcia. Zarówno wymiary u podstawy, kąty nachylenia ścian i krawędzi, a także kąty ułożenia korytarzy wykonano wręcz z zegarmistrzowską dokładnością. Do dziś są przedmiotem badań naukowców, zarówno egiptologów, budowniczych, jak i numerologów, czy jasnowidzów. Ci pierwsi zastawiają się nad fenomenem technicznym wybudowania takiej skali obiektów bez maszyn budowlanych i urządzeń elektronicznych. Ci drudzy doszukują się w wymiarach i kątach obiektów różnego rodzaju przepowiedni. Do tej pory piramida uchodzi wśród wielu za wzór doskonałości.

Piramidy w Gizie. Piramida Cheopsa.

Piramida Cheopsa

Zwana też Wielką Piramidą jest największa w kompleksie. Mierzy ponad 230 metrów u podstawy i ma ponad 146 metrów wysokości. Szacuje się, że wybudowano ją z ponad 2,3 miliona kamiennych bloków, z których każdy ważył około 2,5 tony. Stąd łączna jej masa to około 6 milionów ton, a powierzchnia, jaką zajmuje przekracza 5 hektarów. Budowało ją przez sto tysięcy ludzi przez 20 lat!

Faraon Cheops.

Sam faraon Cheops, rządzący Egiptem w XXVI wieku p.n.e. nie wyróżnił się niczym szczególnym i zapewne niewielu słyszałoby o nim, gdyby właśnie nie jego piramida. W przeciwieństwie do faraona Ramzesa II, który lubował się w olbrzymich posągach ukazujących jego postać, wizerunek Cheopsa możemy zobaczyć jako skromniutką kilkucentymetrową figurkę w Muzeum Egipskim w Kairze. 🙂

Piramida Cheopsa – pawilon ze słoneczną łodzią faraona.

U stóp piramidy znajduje się pawilon ze słoneczną łodzią faraona Cheopsa, na której przewożono jego zwłoki do grobowca i mumifikacji. Warto kupić dodatkowy bilet, wejść do pawilonu i zobaczyć tę łódź. Niestety jest tam całkowity zakaz fotografowania.

Wielki Sfinks i piramida Chefrena.

Piramida Chefrena i Wielki Sfinks

Piramida faraona Chefrena znajdująca się z tyłu za Wielkim Sfinksem, z racji swojego centralnego położenia wydaje się być większa niż pozostałe. Wybudowana miała „tylko” 143,5 metra wysokości, natomiast ostatnie pomiary wskazują, że na skutek osiadania gruntu i erozji jej wysokość skurczyła się do 136 metrów.

Wielki Sfinks.

Faraon Chefren podobnie jak Cheops panował w XXVI w p.n.e. Pozostawił dla potomnych piramidę grobową, a także posąg Wielkiego Sfinksa. Sfinks to posąg lwa z głową człowieka, przedstawiającą faraona Chefrena. Posąg ma 73 metry długości i 20 metrów wysokości! Aby zobaczyć Sfinksa z bliska należy wykupić bilet do specjalnej strefy.

Piramida Mykerinosa

Najmniejsza w trzech wielkich piramid, mająca „tylko” 62 metry wysokości. Faraon Mykerinos był synem Chefrena, a ożenił się ze swoją własną, przyrodnią siostrą. Już wówczas zaczął się w rodach faraonów chów wsobny, o którym pisałem w artykule pt. Dolina Królów i Świątynia Hapszepsut w Luksorze. Mykerinos panował na przełomie XXVI i XXV wieku p.n.e.

Posąg Triady Mykerinosa.

Pozostawił po sobie liczne posągi, z których najsłynniejszym jest posąg Triady Mykerinosa znajdujący się w Muzeum Egipskim w Kairze, na którym faraon występuje w towarzystwie bogini pramatki Hathor (kobiety z rogami krowy z tarczą słoneczną pomiędzy nimi).

Piramidy w Gizie. Od lewej Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa.

Piramidę Mykerinosa widać dobrze z punktu widokowego, na który podwozi nas autokar. To dobre miejsce na wykonanie zdjęć całości kompleksu, czy zakup pamiątek, gdyż na parkingu do każdego autokaru wchodzą handlarze oferujący przeróżne towary.

Łyżka dziegciu

Tu niestety muszę dołożyć łyżkę dziegciu do beczki miodu. Piramidy są przepiękne, niewyobrażalne w swoich rozmiarach i ukazują potęgę człowieka, jako budowniczego świata. Niestety ten obraz psują miejscowi naganiacze i naciągacze. Tu grzeczne i stanowcze „no merci”, lub „no, thank you” nie zawsze działa. Niektórzy podchodzą, łapią za ręce i ciągną akurat na ten kamień, z którego w ich mniemaniu wyjdzie najlepsze zdjęcie.

Oczywiście za to podprowadzenie, którego nie chcieliśmy, żądają jednego dolara. Trochę to przeszkadza, bo zamiast kontemplować ogrom budowli, trzeba się rozglądać dookoła. Proponują żeby dać im aparat i oni zrobią nam zdjęcie – nie rób tego!! Sami widzieliśmy, jak po wykonaniu zdjęć jednemu starszemu małżeństwu zażyczyli sobie 10 euro za oddanie aparatu. Nas też ciągnęli za ręce i ustawiali na kamieniach, co było bardzo wkurzające. Wiemy, że średnia zarobków w Egipcie wynosi 100 dolarów miesięcznie, ale takie nagabywanie było dla nas uciążliwe i nie pozwalało skupić się na zwiedzaniu.

Przy wejściu do Sfinksa, sprawdzający bilety pracownik kompleksu zostawił swoje stanowisko pracy i poszedł za nami. Przeczuwałem, co się święci i kilkakrotnie podziękowałem mu za asystę, zapewniając, że damy sobie radę. Chodził za nami pięć minut, wskazując nam kolejne kamienie, na których mamy stanąć. W tym czasie nikt nie sprawdzał biletów! W końcu zniecierpliwiony jego „towarzystwem” wyjąłem jednego dolara i powiedziałem grzecznie, ale stanowczo żeby sobie poszedł. Oburzył się i powiedział, że jest nas cztery osoby i że on chce cztery dolary. W tym momencie to ja się oburzyłem i zapytałem go, kto teraz sprawdza bilety i czy nie powinien to być on? W krótkich żołnierskich słowach po raz kolejny zasugerowałem mu powrót do pracy. Bardzo się oburzył, zabrał dolara i poszedł, a my mogliśmy spokojnie dalej zwiedzać. Smutne to, ale tam tak jest!

Piramidy w Gizie.

Kilka wskazówek

Na zakończenie kilka wskazówek, które być może przydadzą Ci się podczas zwiedzania piramid. Kamień nagrzewa się na słońcu i jest tam gorąco. Dało się to odczuć nawet w lutym, kiedy tam byliśmy. Koniecznie zabierz wodę! Naszym zdaniem do środka piramid wchodzić nie warto, bilety są dodatkowo płatne i nie ma tam nic ciekawego, oprócz wąskiego, pochyłego, dusznego korytarza, w którym miejscami ciężko się minąć. Wewnątrz było gorąco, mimo że byliśmy w lutym. Nie jest to też atrakcja dla osób z klaustrofobią. Na końcu korytarza jest komora z pustym sarkofagiem. Przed wejściem do piramidy trzeba oddać aparat fotograficzny do depozytu, dostaje się jakąś karteczkę, ale nie mieliśmy do końca pewności, czy nasz aparat nie zginie. Tym co aparat jakoś do środka przemycili, pilnujący komory grobowej pracownik sam robił zdjęcia, oczywiście za jednego dolara.

Na pewno warto przygotować się merytorycznie, aby te obiekty nie były tylko kupą kamieni, ale aby umieć umiejscowić je na osi czasu. Dziś kiedy piszę o Egipcie odkrywam dopiero wiele rzeczy, mimo że wydawało nam się, że byliśmy dobrze przygotowani.

Piramidy w Gizie.

No i uważaj na chodzące wszędzie bezpańskie psy. Mogą przenosić wściekliznę! Nie głaszcz ich, ani nie karm! Więcej piszę w artykule pt. Egipt – porady praktyczne.

Jeśli trafi Ci się okazja – odwiedź piramidy w Gizie! 🙂 A dziś podziel się proszę ze mną swoją opinią. Podobało Ci się? A może masz jakieś swoje doświadczenia?

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *