PODRÓŻE,  POLSKA

Gietrzwałd – idealne miejsce na wyciszenie.

Przed nami Gietrzwałd – idealne miejsce na wyciszenie. To mała miejscowość w województwie warmińsko – mazurskim, oddalona 20 kilometrów na południowy – zachód od Olsztyna, zamieszkana przez niecałe 600 mieszkańców.

Akta założycielskie Gietrzwałdu i okolicznych wsi.

Wieś została założona już w 1352 roku na mocy prawa pruskiego za zgodą kapituły warmińskiej przez sołtysa imieniem Dittrich. Stąd pierwsza niemieckojęzyczna nazwa wsi brzmiała Diettrichswalde, spolszczona później na Dzietrzwałd. Oryginał aktu założycielskiego wsi można zobaczyć w Muzeum Warmii i Mazur na zamku w Olsztynie.

Byliśmy tam 16 dni na rekolekcjach Domowego Kościoła w lipcu 2016 roku. Rzeczywiście, cisza i spokój. Gietrzwałd to idealne miejsce na wyciszenie. 🙂

Objawienia Matki Bożej

Kapliczka objawień.

Dlaczego zatem pisać o Gietrzwałdzie? Ot, cóż – wieś, jakich wiele! Otóż w Gietrzwałdzie miały miejsca objawienia Matki Bożej – jedyne jak do tej pory na ziemiach polskich i jedne z sześciu na świecie, uznanych przez Stolicę Apostolską. Matka Boża ukazała się dwóm dziewczynkom z niezamożnych rodzin – trzynastoletniej Justynce Szafryńskiej i dwunastoletniej Basi Samulowskiej.

Dziewczynki zapytały nieznajomą Panią: „Kto Ty jesteś?” Matka Boża odpowiedziała: „Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta!” Dziewczynki zapytały: „Czego żądasz Matko Boża?” – odpowiedziała: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec!”.

Objawienia trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku, a Matka Boża przemówiła do dziewczynek po polsku, a nawet z mazurskim akcentem.

Klon

W tym miejscu stał klon.

Matka Boża ukazała się na dużym klonie, który rósł obok kościoła. Drzewo nie dotrwało do dzisiejszych czasów, ale kawał drewna z tego drzewa jest wmurowany w pamiątkową kapliczkę, stojącą w miejscu objawień.

Drewno z klonu objawień.

Kapliczkę ustawiono jeszcze w trakcie trwania objawień w dniu 16 września 1877 roku, a figurę Matki Bożej przywieziono z Monachium. Z drewna tego klonu wykonano także pamiątkowy krzyż, który jest udostępniany grupom modlitewnym w celu adoracji.

Krzyż z drewna klonu objawień.

Adorację krzyżem należy jednak wcześniej ustalić z przesympatycznymi braćmi z Zakonu Kanoników Regularnych Laterańskich, którzy od 1945 roku opiekują się gietrzwałdzkim sanktuarium.

Od czasu objawień zaczęli do Gietrzwałdu coraz liczniej przybywać pielgrzymi. Kult Matki Bożej silnie się rozwijał, w coraz szerszych kręgach odmawiano różaniec. Oczywiście w czasach zaborów obawiano się rozwoju i umacniania polskości i chciano uznać dziewczynki za chore psychicznie. Uwierzył im jednak miejscowy proboszcz ks. Augustyn Weichsel, który zapłacił za to wysoką cenę łącznie z więzieniem i karami finansowymi. Basia Samulowska oraz Justyna Szafryńska za natchnieniem Matki Bożej wstąpiły do zakonu Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia. Justyna wystąpiła ze zgromadzenia po 14 latach i dalszy jej los nie jest znany. Basia zmarła w 1950 roku podczas posługi w Gwatemali, gdzie jest pochowana, dożywszy sędziwego wieku 85 lat. W roku 2004 rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny, jako Służebnicy Bożej.

Kościół

Sanktuarium w Gietrzwałdzie.

Pierwsza parafia powstała w początku XV wieku w drewnianej kaplicy, która została zniszczona w czasie wojny krzyżackiej w latach 1410- 1414. Murowany kościół w stylu gotyckim wybudowano w XV wieku i konsekrowano w 1500 roku. Kościół wielokrotnie przebudowywano, a obecny kształt nadano mu w końcu XIX wieku, a więc już po objawieniach.

Kościół – bazylika pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny położony jest na wzniesieniu w centrum wsi i ogrodzony kamiennym murem.

Sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie.

W centrum głównego ołtarza znajduje się słynący łaskami, pochodzący z XVI wieku, obraz Matki Bożej Gietrzwałdzkiej.

Cudowny obraz Matki Bożej Gietrzwałdzkiej.

Matka Boża, ubrana w ciemnoniebieską suknię z małym Jezusem na lewym ręku ubranym w czerwone szaty. Nad obrazem dwóch aniołów trzyma wstęgę z napisem po łacinie: „Ave Regina Caelorum, ave Domina Angelorum”, co oznacza: „Bądź pozdrowiona Królowo Nieba, bądź pozdrowiona Pani Aniołów”. Władze pruskie łączyły objawienia w Gietrzwałdzie właśnie z obecnością tego obrazu w kościele, co jeszcze bardziej wzmagało ich zaniepokojenie. W XVIII wieku „ubrano” obraz w srebrne suknie i korony wysadzane drogimi kamieniami.

Za zgodą papieża Pawła VI w dniu 10 września 1967 odbyła się uroczystość koronacji obrazu. Dokonali tego Prymas Polski Stefan Kardynał Wyszyński, metropolita krakowski Karol Kardynał Wojtyła i biskup warmiński Józef Drzazga. Bulla papieża Pawła VI nadała w 1970 roku Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej tytuł bazyliki mniejszej.

Sanktuarium w Gietrzwałdzie nie jest tak oblegane przez rzesze pielgrzymów, jak Licheń, czy Częstochowa. Tu naprawdę można się wyciszyć, choćby spacerując alejkami do pobliskiego cudownego źródełka.

Droga krzyżowa

Droga krzyżowa.

Charakterystyczna jest też gietrzwałdzka droga krzyżowa, której piękne stacje wybudowano na pokaźnym wzgórzu. Odprawiając to nabożeństwo naprawdę można poczuć „w nogach” trud wspinania się Pana Jezusa na Golgotę.

Widok na Gietrzwałd.

Ze szczytu rozciąga się piękny widok na cały Gietrzwałd. Wzgórze drogi krzyżowej było dla mnie również dobrym miejscem do crossowych treningów biegowych. Należy jednak uważać podczas zbiegania, ponieważ teren jest miejscami nierówny. Trzeba też uszanować napotkanych pielgrzymów, którzy w skupieniu rozważają stacje drogi krzyżowej, aby nie przeszkadzać im naszym treningiem.

Grób Augusta Weichsla

Przy wejściu do kościoła znajduję się grób proboszcza Augusta Weichsla – tego, który jako pierwszy wysłuchał świadectwa dwóch dziewczynek i uwierzył w objawienia.

Dom rekolekcyjny w Gietrzwałdzie.

W Gietrzwałdzie przy sanktuarium znajduje się piękny, poniemiecki dom rekolekcyjny gdzie można odbyć swoje „duchowe spa”. Tam odbywaliśmy nasze rekolekcje.

Zasłonięcie cudownego obrazu.

Codziennie o 21.00 odbywa się w sanktuarium apel jasnogórski z nauką, po którym możemy podziwiać zasłonięcie cudownego obrazu przy dźwiękach fanfar. Naprawdę niesamowite wrażenie, aż ciarki idą po plecach! Warto zobaczyć!

Gietrzwałd – idealne miejsce na wyciszenie.

Po zakończeniu apelu pielgrzymi zbierają się przy kapliczce objawień na wieczorny różaniec – zgodnie z zaleceniem Matki Bożej.

Będąc w okolicy Olsztyna, czy jadąc na Mazury warto zatrzymać się na dłuższą chwilę w gietrzwałdzkim sanktuarium. Można przespacerować się w kierunku źródełka, czy przejść drogę krzyżową. Albo odwiedzić Matkę Bożą w kościele, a przy kapliczce objawień odmówić choćby dziesiątkę różańca. Naprawdę piękne przeżycie.

A może, jeśli nie mieszkasz zbyt daleko, wybierzesz się do Gietrzwałdu na pielgrzymkę rowerową, aby zawieźć swoje intencje? Ja w 2020 roku pojechałem rowerem z Kutna do Częstochowy, co również opisałem na moim blogu. 🙂 Wspaniałe przeżycie!

Podobało Ci się w Gietrzwałdzie – napisz proszę w komentarzach. Pozdrawiam Paweł.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *