EGIPT,  PODRÓŻE

Świątynia Ramzesa II w Abu Simbel.

Dziś przed nami świątynia Ramzesa II w Abu Simbel. Nocą dopłynęliśmy z Kom Ombo do Assuanu, a wycieczka rozpoczyna się o godzinie 3:45. Do Abu Simbel i z powrotem jest 600 kilometrów, a przecież tego dnia przed nami jeszcze zwiedzanie tamy w Assuanie, przepięknych ogrodów na Wyspie Lorda Kitchenera i wioski nubijskiej.

Postój na kawę na pustyni

O wschodzie słońca autokar zatrzymuje przy barze na pustyni, pośrodku niczego, na poranną kawę i toaletę. Obsługę baru stanowiło trzech sympatycznych młodzieńców. Zażartowałem w swoim stylu, że „chyba kawę to macie tu najdroższą w całej Afryce”. Nie pamiętam dokładnie, ale kosztowała chyba około 6 złotych. Młody człowiek zza baru z szerokim uśmiechem i bez obrazy odpowiedział: „kawa u nas jest tania, ale płaci pan za wodę”. Faktycznie – przecież tam nie ma wodociągu, a wodę do baru przywozi się pewnie w beczkach.

Docieramy do Abu Simbel na południu Egiptu, niedaleko granicy z Sudanem.

Nazwa Abu Simbel

Skąd właściwie ta nazwa? Podobno tak nazywał się kilkunastoletni chłopiec, który bawiąc się w piasku na środku pustyni natrafił na „jakieś podziemne kamienie”. Wybudowane w XIII wieku p.n.e. świątynie Ramsesa II i jego żony Nefertari przez stulecia zasypał pustynny piach i popadły w zapomnienie. Zostały odnalezione i odkopane na początku XIX wieku. Świątynie dziś są przeznaczone do zwiedzania, a wyprawa do nich znajduje się w programie wycieczki pt. Bogowie i Faraonowie, jako dodatkowo płatna wycieczka fakultatywna. Ponadto na miejscu należy wykupić opcję fotografowania, która kosztuje około 20 dolarów, ale jest konieczna, bo pilnują strasznie. 🙂 My niestety nie wykupiliśmy, ale udało się z miejscowymi ochroniarzami utargować kilka zdjęć.

Ramzes II

Kojarzysz tego gościa? To faraon Ramzes II. Wraz ze swoją żoną, królową Nefertari (czyli Piękną Tari), znaną też jako Nefretete, panowali w Egipcie w XIII wieku p.n.e. Pisałem już o nich opisując świątynię w Karnaku, gdzie na dziedzińcu faraon wybudował swój posąg z żoną sięgającą mu do kolan. Miało to w oczach jego podwładnych pokazywać wyższość faraona nad żoną. Jakby tego było mało Ramzes II kazał wykonać i umieścić swoje wielkie posągi w pozycji stojącej, wokół kolumnady świątyni w Luksorze. Jak widać lubował się w podkreślaniu swojego prestiżu i wyolbrzymianiu swojego ego.

Człowiek bóg

Jednak, to co zdziałał w Abu Simbel przechodzi do dziś ludzkie pojęcie. Faraon Ramzes II jako człowiek, obwołał sam siebie Ramzesem II bogiem, sam sobie wybudował świątynię i samemu sobie oddawał pokłon. Kosmos, nie? Dziś panujący władcy mają jeszcze wiele do nadrobienia w tej kwestii, ale może lepiej nie podpowiadajmy. 🙂

Świątynia Ramzesa II w Abu Simbel

Faraon wybudował, a właściwie częściowo wykuł w skale, olbrzymią świątynię w południowym Egipcie, skąd często nękali go najeźdźcy z Nubii, z terenu dzisiejszego Sudanu, aby ich ostrzec i wystraszyć. Patrzcie jaki jestem wspaniały i bójcie się!

Obok własnej świątyni wybudował świątynię Nefertari dla żony, gdzie już posągi żony były porównywalne wielkością z jego posągami.

Królowa Nefertari

No jak to, to nie sięga mu już tylko do kolan? Otóż ta wielkość faraona nad żoną była tylko na pokaz. Ramzes II miał bowiem oprócz Nefertari jeszcze 39 żon, na które właśnie ona wyraziła mu zgodę. Dlatego była dla niego tak ważna. Traktował ją na równi z bogami i wystawił dla niej tak piękną świątynię. Szacuje się, że faraon miał ponad 170 dzieci.

Dziś Ramzes II spoczywa cichutko w krypcie mumii w Muzeum Egipskim. Uderzające są jego rudozłote, kręcone włosy, co wydawałoby się niespotykane w tym rejonie świata. Niestety, podobnie jak w sali Grobowca Tutanchamona, tak i w sali mumii obowiązuje bezwzględny zakaz fotografowania.

Świątynia Nefertari w Abu Simbel przeniesiona ponad lustro jeziora

Przeniesienie świątyni

Plan wybudowania Wielkiej Tamy Assuańskiej w II połowie XX wieku zakładał stworzenie sztucznego jeziora o długości prawie 500 kilometrów, zwanego dziś Jeziorem Nasera. Okazało się, że po wybudowaniu tamy obydwie świątynie znajdą się pod wodą. W latach 1964-68 pod międzynarodowymi auspicjami i nadzorem UNESCO podjęto się przeniesienia świątyń o kilkaset metrów, co miało w przyszłości zapobiec ich zalaniu. Prace z ramienia UNESCO nadzorował wybitny, polski egiptolog profesor Kazimierz Michałowski. Do dziś przeniesienie świątyń uważa się za największe osiągnięcie architektoniczno – inżynieryjne XX wieku. To właśnie to wydarzenie zainicjowało powstanie światowej listy dziedzictwa kulturowego pod nadzorem organizacji UNESCO.

Świątynia Ramzesa II w Abu Simbel

Świątynia Ramzesa II

Jej wejścia strzegą 4 siedzące posągi faraona, o wysokości 20 metrów. Świątynię poświęcono bogom słońca Amonowi-Ra i Re-Horachte oraz bogowi sztuki Ptahowi. Oczywiście wśród nich nie mogło zabraknąć fundatora, czyli boga Ramzesa II.

Główny ołtarz bóstw w świątyni Abu Simbel

Centralnym punktem świątyni jest właśnie ołtarz, na którym siedzą wszyscy czterej bogowie. Ciekawostką jest fakt, że ich postaci są oświetlone promieniami słońca dwa razy w roku, w lutym i październiku. Trudna sprawa z punktu widzenia inżynierii, bo korytarz wykuty pierwotnie w skale miał ponad 50 metrów długości. My byliśmy w lutym i udało się zobaczyć oświetlone bóstwa. Oświetlone są jednak tylko trzy – bóg Ptah pozostaje zawsze w ciemności, co miało symbolizować jego związek z zaświatami. Niewiarygodne, ale udało się zachować ten efekt także po przeniesieniu świątyni.

Ramzes II w bitwie pod Kadesz

Na ścianach świątyni Ramzesa II możemy zobaczyć reliefy przedstawiające faraona jako zwycięzcę w bitwie pod Kadesz.

Świątynia Ramzesa II w Abu Simbel. Bitwa pod Kadesz

To kolejne kłamstwo, bo w bitwie pod Kadesz faraon zebrał od Hetytów niezły łomot. Widać, że propaganda sukcesu to też nie jest rzecz nowa. 🙂

Świątynia Nefertari w Abu Simbel

Świątynia Nefertari

Wejścia strzegą dwa posągi Nefertari w towarzystwie czterech posągów męża. Ich porównywalna wielkość świadczy o tym, jak była ona ważna dla Ramzesa II.

Bogini pramatka Hathor i królowa Nefertari

Świątynię poświęcono bogini miłości i piękna, pramatce Hathor, z którą utożsamiano królową – faraona Nefertari.

Fatamorgana

Wracamy do Assuanu

Słońce wzeszło już wysoko nad pustynią i piach się nagrzał. Wracając z Abu Simbel nie prześpij fatamorgany. Widać ją wyraźnie i nieźle wychodzi na zdjęciach przez okna autokaru.

Fatamorgana

Wzgórza i słupy energetyczne „odbijają się” w wielkich, wyimaginowanych taflach wody, dając ułudę wytchnienia i ugaszenia pragnienia. Egipcjanie określają fatamorganę pochodzącym z języka francuskiego określeniem miraż. Złudna fatamorgana zabiła przez wieki wielu wędrowców.

Postój na kawę na pustyni

Bezpieczniej jednak zatrzymać się na kawę w przydrożnym barze. 🙂

Wracamy do Assuanu. Jest wczesne popołudnie, a przed nami jeszcze masa zwiedzania. Zapraszam Cię już dziś do lektury.

Podobało Ci się w Abu Simbel? Podziel się ze mną proszę w komentarzach. 🙂

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *