EGIPT,  PODRÓŻE

Dolina Królów i Świątynia Hatszepsut w Luksorze.

Przed nami Dolina Królów i Świątynia Hatszepsut w Luksorze. Dolina Królów znajduje się w górskiej dolinie na zachodnim brzegu Nilu. Jest to miejsce pochówku faraonów egipskich panujących w okresie od XVI do XII wieku p.n.e. Najstarsze grobowce mają więc ponad 3500 lat. W drugiej dolinie, której nie zwiedza się niestety w ramach wycieczki objazdowej Bogowie i Faraonowie, znajdują się grobowce żon i dzieci faraonów. Nosi ona nazwę Dolina Królowych.

Dolina Królów w Luksorze. Makieta.

Grobowce wykuwano w litej skale – były to liczne korytarze i sale, zakończone przeważnie komorą grobową, w której spoczywał dany faraon. Podobnie jak w świątyni w Karnaku, już przy wejściu skalę tego przedsięwzięcia obrazuje makieta.

Bogato zdobiony korytarz grobowca.

Jako, że faraonów traktowano na równi z bogami, ich grobowce były często bardzo bogate, zaopatrzone we wszystko, co może się przydać do życia „na tamtym świecie”. Korytarz prowadził do komory grobowej wyposażonej w meble, broń, biżuterię czy naczynia.

Ciała faraonów balsamowano, owijano płótnami i składano w bogato zdobione drewniane skrzynie. Następnie umieszczano je w ozdobnym, często złotym sarkofagu, lub kilku sarkofagach. Ich grobowce odkryto dopiero po ponad trzech tysiącach lat na początku XVIII wieku już naszej ery. Korytarze grobowe były często zasypane, zarówno przed odłamy skalne, jak i przez piach naniesiony z wiatrem.

Plan grobowca Tutanchamona w Muzeum Egipskim w Kairze.

Grobowiec Tutanchamona

Znamiennym jest fakt, że większość tych grobowców została splądrowana już za czasów im współczesnych, a jedynym odnalezionym w stanie nienaruszonym był grobowiec słynnego Tutanchamona odkryty w 1922 roku przez Howarda Cartera. Właściwie Tutanchamon jest słynny dopiero dziś po odkryciu jego grobowca, ponieważ w swoich czasach nie wyróżnił się niczym szczególnym. Umarł bardzo młodo, w wieku zaledwie 19 lat, a wraz z nim pochowano jego dwoje martwych dzieci. Rządził Egiptem przez 10 lat w XIV wieku p.n.e., o ile panowanie dziewięcioletniego dziecka można nazwać rządami.

Dziś Tutanchamon spoczywa w swoim korytarzu w Dolinie Królów, jako goła mumia – no w końcu to jego grób. Nie zwiedzaliśmy jego grobowca, ponieważ wstęp jest dodatkowo płatny, a na blogach czytaliśmy, że nie warto. Natomiast całe wyposażenie przeniesiono do Muzeum Egipskiego w Kairze. Oglądając te kosztowności, naprawdę „szczęka opada”. Niestety w tej sali obowiązuje całkowity zakaz fotografowania.

2330-1

Jeden z sarkofagów Tutanchamona, wykonany ze złotej blachy.

Faraona pochowano w złoconej, drewnianej skrzyni i kilku sarkofagach ze złotej blachy. W jego komorze grobowej znaleziono trzy złote łóżka, złoty tron oraz mnóstwo bogato zdobionej biżuterii. Najsłynniejszą jest jednak złota grobowa maska Tutanchamona, przedstawiająca twarz młodego władcy, którą jego mumia miała na głowie.

Złota maska Tutanchamona.

Wykonano ją z ponad 10 kilogramów czystego złota, ozdobionego klejnotami. Jak na 19-sto letniego chłopaka pochowali go naprawdę na bogato! 🙂 To właśnie odkrycie jego grobowca z całym jego wyposażeniem w nienaruszonym stanie, zapoczątkowało nową erę badań egiptologów.

Chów wsobny

Tutanchamon, mimo młodego wieku miał kłopoty z poruszaniem się – w jego sarkofagu znaleziono laskę. Miał też zniekształconą, jajowatą głowę i cierpiał na wiele chorób, które dopiero teraz, po badaniach genetycznych jego mumii w XX wieku, można nazwać.

Chów wsobny. Zniekształcenia głowy faraona. Muzeum w Kairze.

Dlaczego tak się działo, że bardzo wielu faraonów było chorych, słabych i mających zniekształcone ciało, czy jajowatą czaszkę? Przyczyną był chów wsobny, czyli krzyżowanie się w ramach swoich rodów, aby nie utracić pierwiastka boskości, który według nich w sobie mieli. Stąd decydowano się na potomstwo matki z synem, czy brata z siostrą. Z pokolenia na pokolenie do głosu dochodziły kumulujące się w nich choroby genetyczne, które ich osłabiały, a nawet utrudniały poruszanie się.

Martwe dzieci faraonów. Muzeum w Kairze.

Ponadto w rodach faraonów było wiele zabójstw dzieci, czy rodzeństwa. Matka potrafiła zabić jedno własne dziecko, aby mieć potomstwo z drugim swoim dzieckiem, by jeszcze bardziej wzmocnić wyimaginowaną w ich głowach boskość. No cóż – byli bogami, ale jako ludzie musieli być bardzo nieszczęśliwi.

Wracamy do doliny

Zwiedzanie z biurem podróży jest niestety ograniczone czasowo. Nasz przewodnik stwierdził, że w czasie, jaki nam daje zdążymy zwiedzić trzy grobowce i taki pakiet biletów wykupiliśmy. Fotografowanie wewnątrz kosztowało dodatkowo 20 dolarów, ale się nie zdecydowaliśmy, bo wydało się nam to drogo. W końcu to pierwszy dzień naszej wycieczki, a te dolary uciekały nam jak woda. 🙂

Dolina Królów w Luksorze. Grobowce faraonów.

Przy wejściu do każdego grobowca stoi pracownik, sprawdzający bilety. Zapytałem grzecznie, czy skoro nie mam wykupionej opcji na fotografowanie to zgodzi się, żebym zrobił kilka zdjęć, oczywiście bez lampy błyskowej. Zgodził się, ale jak zwykle za jednego dolara. Nie bierz sobie jednak tego za pewnik, bo w następnym grobowcu inny pracownik nie chciał się zgodzić. W trzech grobowcach zrobiłem kilkanaście zdjęć, niemniej jednak, kiedy pojedziemy tam następnym razem wykupię cały pakiet na fotografowanie. 🙂

Malowidła w grobowcach faraonów. Faraon pod opieką bogów.
Dolina Królów w Luksorze. Malowidła w grobowcach faraonów.

Zachwycamy się pięknymi malowidłami, którymi ozdobione są korytarze grobowców. Panuje tu bóg Ozyrys, opiekujący się człowiekiem „po tamtej stronie”. Znamiennym i przerażającym jednocześnie jest fakt, że te malowidła w wielu miejscach nie są niczym zabezpieczone. Można ich dotknąć, czy na nie nakichać! Nie wyobrażam sobie jak będą wyglądały za sto lat, bo turyści je po prostu pościerają.

Pusty sarkofag faraona.

Długie przepięknie ozdobione korytarze prowadzą do komór grobowych, gdzie znajdują się puste sarkofagi faraonów.

Do wejścia do grobowców podwożą nas wagonikami, ciągniętymi przez elektryczny wózek. Uwaga praktyczna – w górskiej dolinie jest bardzo gorąco. My byliśmy w lutym, a już wygrzane skały dawały się we znaki. Na zwiedzanie koniecznie zabierz wodę! Więcej porad praktycznych, co zabrać do Egiptu możesz przeczytać w oddzielnym wpisie.

Świątynia Hatszepsut

Pracownia rzeźb z kamienia.

Przejeżdżamy kilka kilometrów z drugiej strony pasma górskiego, zatrzymując się po drodze w jednej z licznych tutaj pracowni rzeźb z kamienia. Rzadko się zdarza, że coś kupujemy w tego typu obiektach, jednak wycieczki objazdowe mają to do siebie, że takie atrakcje również są w programie.

Dojeżdżamy do Świątyni Królowej Hatszepsut, która była jedną z czterech kobiet – faraonów. Panowała w Egipcie na przełomie XVI i XV wieku przed nasza erą. Sama władczyni pochowana jest w Dolinie Królowych, jednak zasłynęła właśnie zlecając budowę potężnej świątyni, zwanej Świątynią Milionów Lat. Część budowli została wykuta w litej skale, w pionowej ścianie góry. Pierwotnie w świątyni przechowywano barki triady tebańskiej, czyli takie ówczesne monstrancje dla czczenia bogów – Amona-Re, Mut i Chonsu. Po wybudowaniu świątyni w Luksorze Hatszepsut przeniosła barki właśnie tam. Więcej o tym pisałem w artykule o świątyni w Luksorze.

Polsko-Egipska Misja Archeologiczno-Konserwatorska w Świątyni Hatszepsut.

Na terenie świątyni Hatszepsut ma siedzibę Polsko-Egipska Misja Archeologiczno-Konserwatorska w Świątyni, działająca od 1961 roku. Założył ją wybitny polski egiptolog profesor Kazimierz Michałowski. Pracy misji świątynia zawdzięcza swój obecny wygląd.

Królowa Hatszepsut, jak przystało na faraona, przyozdobiła świątynię rzędem swoich kamiennych postaci.

Kolosy Memnona

Kończy się nasz pierwszy, przebogaty dzień zwiedzania. Zatrzymujemy się jeszcze obok Kolosów Memnona. Przedstawiają siedzącego faraona Amenhotepa III, panującego w Egipcie w XIV wieku p.n.e. i były niegdyś częścią jego świątyni grobowej. Świątynia została zniszczona przez trzęsienie ziemi już w sto lat po wybudowaniu. Reszty zniszczeń dokonały wylewy Nilu. Waga każdego z posągów sięga 800 ton.

Luksor to rzeczywiście największe muzeum świata na świeżym powietrzu i na zwiedzenie go przydałby się tydzień. Z biurem podróży zwiedza się go ekspresowo w jeden dzień.

Udajemy się w kierunku portu, skąd wieczorem odpłyniemy rzeką Nil w kierunku miasta Edfu. Już dziś Cię zapraszam. Podobało Ci się w Luksorze? Może podzielisz się ze mną w komentarzach?

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *