EGIPT,  PODRÓŻE

Świątynia w Karnaku.

Dziś przed nami Świątynia w Karnaku – egipskim mieście nad Nilem, które dziś traktowane jest, jako integralna część Luksoru, czyli starożytnych Teb. W Karnaku znajduje się Wielka Świątynia Amona, wznoszona już od XXII wieku p.n.e. Tutaj czczono boga Amona-Re. Najstarsze obiekty mają tu więc ponad 4200 lat! 🙂

Świątynia w Karnaku. Makieta.

Już przy wejściu ogrom i rozmach tej budowli przedstawia makieta. Dziś kompleks świątynny w Karnaku uważany za jeden z największych kompleksów architektury starożytnej.

Pierwszy z lewej – bóg Amon-Re

Bóg Amon-Re.

Bóg Amon-Re, lub Amon-Ra był czczony w Egipcie, jako bóg płodności i urodzaju, panujący nad prawami natury. Utożsamiano go również ze słońcem, a dla wyznawców był stwórcą wszechświata. Boga Amona przedstawiano, jako króla w koronie z dwóch długich piór, lub boga z głową sokoła, tudzież barana i tarczą słoneczną na głowie. W jednym ręku miał laskę, jako symbol mocy i władzy, a w drugim amulet płodności. Starożytni Egipcjanie utożsamiali dzień z wędrówką boga słońca Ra, natomiast po zachodzie słońca bóg „wsiadał” do łodzi, którą dopływał do miejsca wschodu.

Aleja sfinksów z głowami barana.

Świątynia w Karnaku.

Już przy wejściu do świątyni widzimy aleję sfinksów z głowami barana. Baran to święte zwierzę boga Amona. Każdy sfinks trzyma w łapach figurę przedstawiającą kolejnego faraona, jakby mając nad nim pieczę.

Bóg Amon-Re z głową barana i tarczą słoneczną.

W Karnaku bóg Amon-Ra występuje właśnie z głową barana i tarczą słoneczną. W Wielkiej Świątyni Amona znajduje się największa na świecie świątynna sala kolumnowa.

Wielki Hypostyl

134 kolumny tworzą salę o nazwie „Wielki Hypostyl”, a ich wysokość sięga 23 metrów, czyli mniej więcej tyle co 8-mio piętrowy blok. Robią naprawdę oszałamiające wrażenie.

Świątynia w Karnaku – posąg Ramzesa II i Nefertari

Na dziedzińcu widzimy posąg faraona Ramzesa II i jego żony Nefertari (znanej też, jako Nefretete). Postać żony sięga faraonowi zaledwie do kolan, co może świadczyć o ważności ówczesnego mężczyzny boga – człowieka, jakim był faraon i jego wyższości nad żoną. Więcej o Ramsesie II i jego żonie Nefertari napiszę w artykule o Abu Simbel.

Świątynię w Karnaku budowano przez wiele stuleci i każdy kolejny faraon dokładał coś od siebie, najczęściej swoją świątynię. Nazwa wycieczki Bogowie i Faraonowie nie jest na wyrost, bo faraonowie w starożytnym Egipcie rzeczywiście byli równi bogom. Nie sposób w tym artykule przedstawić wszystko, tym bardziej, że nie jestem egiptologiem. Niemniej jednak przed przyjazdem do Karnaku warto przestudiować, co i gdzie będziemy tam zwiedzać, o czym pisałem w poradach praktycznych do Egiptu. Teren świątyni zajmuje powierzchnię kilkudziesięciu hektarów, a czas zwiedzania z biurem podróży jest niestety ograniczony. Nie widzieliśmy, więc wielu rzeczy, a i tych, które widzieliśmy nie potrafiliśmy od razu na miejscu nazwać. Ponadto nasz egipski przewodnik nie mówił wiele i dał nam po prostu czas wolny w świątyni. Dla nas Karnak zasługuje zdecydowanie na powtórkę w przyszłości. To kopalnia wiedzy o starożytnym Egipcie.

One dollar, my friend.

No i się zaczęło. Pierwszy obiekt do zwiedzania i już „panowie” zastawiający ścieżki i wyciągający rękę po kasę. Daliśmy pierwszemu jednego dolara, a on „przepuścił” nas do kamiennych schodków, którymi wchodziło się na okalające mury. Te schodki są ogólnie dostępne, ale niewidoczne z głównej ścieżki, więc mieliśmy poczucie, że ok, warto było zapłacić, aby zrobić kilka lepszych zdjęć.

Niestety na murach wiał silny wiatr, który przewrócił statyw z aparatem wprost na skałę, w wyniku czego, obiektyw wbił się do środka i aparat przestał działać. Ogarnął mnie żal i przerażenie, bo to przecież pierwszy dzień wycieczki, a ja właśnie zostałem bez aparatu. Żałowałem, że dałem kolesiowi tego dolara i wszedłem na te schodki, tym bardziej, że za chwilę zastawił mi drogę drugi facet i wyciągnął rękę po kolejnego dolara. Stanowczo, ale grzecznie odmówiłem i ominąłem go. Niestety z Karnaku nie mamy zbyt wiele zdjęć, ale na szczęście wcześniej udało nam się obejść część świątyni. Aparat z grubsza zreperowałem w autokarze, tak, że jeszcze na dalsze dni wycieczki nam posłużył, choć urwała się zewnętrzna osłona od obiektywu i szkiełko soczewki wystawało na zewnątrz. Trzeba było zachować szczególną ostrożność, żeby go nie stłuc. Od tego zdarzenia zawsze bierzemy zapasowy aparat, co i Tobie polecam. 🙂

Świątynia w Karnaku. Posąg skarabeusza.

Posąg skarabeusza.

Na jednym z dziedzińców świątynnych w Karnaku znajduje się posąg skarabeusza. To święte zwierzę dla Egipcjan. Ten chrząszcz występuje także w Polsce i jest znany jako żuk gnojowy. Żywi się odchodami zwierząt, stąd pewnie jego kult w Egipcie, związany z zapobieganiem rozprzestrzeniania chorób, co w tamtejszym klimacie było nie do przecenienia. Wiedzieliśmy, że taki posąg znajduje się w Karnaku, niemniej jednak ze względu na awarię aparatu i ograniczony czas zwiedzania nie udało się nam go znaleźć. Tu „panowie one dollar” nie byli już tak mili i pokazywali nam tylko małe wizerunki skarabeuszy na świątynnych ścianach. Ale zdjęcie posągu mamy od zaprzyjaźnionych uczestniczek z naszej wycieczki. 🙂

Do Luksoru.

Ponad dwa kilometry na południe znajduje się świątynia luksorska, zwana też Świątynią Narodzin, budowana w okresie od XVI do XIII wieku p.n.e., a więc prawie tysiąc lat młodsza. Podaję te daty dla uzmysłowienia, jak trudno ogarnąć ponad 4200 letnią historię Egiptu.

Aleja Sfinksów z Karnaku do Luksoru.

Świątynia Narodzin w Luksorze była połączona ze świątynią Amona w Karnaku długą aleją sfinksów. Dziś aleja sfinksów, mająca ponad dwa kilometry długości świadczy o potędze ówczesnych władców. Ale do Luksoru zapraszam już w kolejnym wpisie. 🙂

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *