PODRÓŻE,  POLSKA

Sangate Hotel Airport w Warszawie – zatrzymaj się przed wylotem!

Cześć. 🙂 Już po urlopie, można napisać relację. Już dziś zapraszam Cię do Słonecznego Brzegu, Nesebaru i miasteczka Sveti Vlas. To właśnie te 3 miejscowości odwiedziliśmy w Bułgarii. Ale po drodze nie mogę się oprzeć, aby nie opisać jeszcze jednego hotelu – Hotelu Sangate Airport w Warszawie.

Sangate Hotel Airport Warszawa.

Wylot mieliśmy we wtorek 7 lipca wczesnym rankiem, ale tak się złożyło, że w niedzielę 5 lipca musieliśmy jechać do Warszawy. Powstał więc dylemat, czy wracać nocą do Kutna i w poniedziałek ponownie jechać do Warszawy, czy zostać do wtorku i odpocząć. Stanęło na noclegach, tym bardziej, że znaleźliśmy Sangate Hotel, w którym za dobę w pokoju dwuosobowym zapłaciliśmy 138 złotych.

Dojście do lotniska zajmuje 15 minut.

Sangate Hotel Airport znajduje się niecały kilometr od lotniska Okęcie w Warszawie. Podczas pandemii koronawirusa do 1 lipca hotel był nieczynny, tak więc byliśmy jednymi z pierwszych klientów. Zresztą wszystkich można było policzyć na palcach jednej ręki.

Sangate Hotel Airport Warszawa.

Hotel naprawdę bardzo miło i pozytywnie nas zaskoczył – mógłby mieć z powodzeniem 4 gwiazdki. Do starszego budynku chyba z czasów PRL-u dobudowano elegancki i nowoczesny 10 piętrowy obiekt, w którym zostaliśmy zakwaterowani. Ten starszy budynek również odnowiono.

Sangate Hotel Airport Warszawa. Łazienka w naszym pokoju.

Pokój był przestronny i po remoncie, czyściutki i schludny. Podobnie łazienka – nowe płytki, armatura i kabina prysznicowa. Pokoje otwierane kartą. Z restauracji hotelowej nie korzystaliśmy gdyż wybraliśmy opcję bez wyżywienia.

Przy wejściu, recepcji i windach znajdowały się pojemniki z odkażalnikiem do rąk – no cóż wymogi koronawirusa narzuciły już pewne standardy. Nie boję się użyć tego słowa, bo myślę, że raz przykręcone do ściany pojemniki mogą pozostać na dłużej.

Polecamy Sangate Hotel – za te pieniądze warto przenocować i wyjechać na urlop wypoczętym. Ten dzień wolny przed wylotem, ale już poza domem pozwolił nam na gruntowny wypoczynek i reset.

We wtorek 7 lipca o 5.00 rano wyszliśmy na lotnisko. Dojście pieszo z walizkami zajęło nam 15 minut. Możesz skorzystać z taksówki, które stoją pod hotelem właściwie całą dobę. Ale nam poranny spacer dobrze zrobił i już około 5.30 staliśmy w kolejce do odprawy na lot do Burgas. Jeśli chcesz wiedzieć jak było w Bułgarii – już dziś zapraszam Cię do lektury. 🙂 Pozdrawiam. Paweł

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *