MAROKO,  PODRÓŻE

Rabat stolica Maroka – bociany, kameleon i kolorowe wojsko.

Cześć. 🙂 Dzisiaj Rabat – stolica Maroka. Zapraszam Cię do lektury. Z biurem podróży zwiedza się Rabat w zaledwie kilka godzin, ale to wystarcza na obejrzenie głównych zabytków miasta. Nie jest to miasto do którego wracamy jakoś szczególnie w marzeniach, tak jak do Fezu, czy Marrakeszu – jednak raz w życiu warto je zobaczyć.

Pałac Królewski.

W Rabacie znajduje się Pałac Królewski Dâr-al-Makhzen. Jest to główna i oficjalna rezydencja króla Maroka Muhammada VI i Jego małżonki Salmy Bennani, z którą zresztą w tym pałacu w 2002 roku wziął ślub.

Maroko. Rabat. Pałac Królewski.

Wokół pałacu rozmieszczone są liczne budynki rządowe i ministerstwa. Na terenie królewskich posiadłości znajduje się meczet.

Maroko. Rabat. Pałac Królewski. Meczet.

Będąc w Maroku pamiętaj o zakazie fotografowania wszelkiego rodzaju służb mundurowych! Ich posterunki są usytuowane dosyć gęsto, szczególnie w sąsiedztwie rezydencji królewskich. Pamiętasz mój wpis z Agadiru, kiedy to biegając po plaży wbiegłem na prywatną plażę króla? Pamiętasz tych funkcjonariuszy krzyczących do mnie: „monsieur no!?” Nie wolno ich fotografować! Pałac królewski jest jednak wyjątkiem od tej reguły – tu można robić zdjęcia „kolorowego wojska”. Tych różnorakich formacji jest naprawdę sporo i wygląda to bardzo ciekawie.

Maroko. Rabat. Pałac Królewski. „Kolorowe wojsko”

Szalla.

Kolejnym punktem zwiedzania jest Szalla. Jest to kompleks starożytnych i średniowiecznych ruin na przedmieściach, otoczony murami obronnymi. W tym miejscu zachowały się pozostałości rzymskiego miasta, ruiny XIII wiecznego meczetu i murów obronnych oraz królewska nekropolia. Mury i główną bramę wzniesiono w XIV wieku.

Maroko. Rabat. Szalla.

Tu właśnie spotkaliśmy kameleona – nigdy wcześniej nie widzieliśmy go w środowisku naturalnym.

Maroko. Rabat. Szalla. Kameleon.

Cały kompleks Szalla upodobały sobie bociany. Pisałem o nich we wpisie „W drodze do Fezu…” : Są to marokańskie bociany, które na lato nie odlatują do Polski. 🙂

Maroko. Rabat. Szalla.

Ruiny meczetu Hassana.

Z Szalli udajemy się do ruin meczetu Hassana, którego budowę rozpoczął w XII wieku kalif Jakub al-Mansur. Stolica Maroka miała mieć drugi co do wielkości meczet w ówczesnym świecie. Jednak po śmierci kalifa w 1199 roku budowli nigdy nie ukończono, a dodatkowego zniszczenia dokonało trzęsienie ziemi w 1755 roku. Do dziś, na rozległym placu widać pozostałości kolumn oraz nieukończony minaret. Można sobie wyobrazić jak ogromny byłby to obiekt.

Maroko. Rabat. Ruiny meczetu Hassana.

Częścią kompleksu jest XX wieczne Mauzoleum sułtana i króla Muhammada V i jego dwóch synów – Hassana II i Mulaja Abdullaha.

Maroko. Rabat. Mauzoleum Króla Muhammada V.

Spoczywają tu więc dziadek, ojciec i stryj obecnego króla Muhammada VI.

Maroko. Rabat. Mauzoleum Króla Muhammada V.

Nad bezpieczeństwem całego kompleksu czuwa straż konna. To kolejne z nielicznych miejsc, gdzie można robić zdjęcia służbom mundurowym.

Maroko. Rabat. Mauzoleum Króla Muhammada V.

Kazba al-Udaja.

Następnie udajemy się do kazby al-Udaja. To zabytkowa forteca wybudowana w XII wieku przez kalifa Jakuba al-Mansura – tego samego, który nie ukończył meczetu. Otoczona jest wysokim murem z charakterystyczną bramą Bab al-Udaja.

Maroko. Rabat. Kazba al-Udaja.

Z kazby rozciąga się rozległy widok na plażę i ocean.

Maroko. Rabat. Kazba al-Udaja. Widok na plażę.

Wewnątrz kazby znajdują się charakterystyczne wąskie uliczki z biało-niebieskimi domami. Niektóre uliczki są ładne i zadbane.

Maroko. Rabat. Kazba al-Udaja.

Szczerze mówiąc kazba znacznie lepiej wygląda na zdjęciach, niż w rzeczywistości. Stolica Maroka nie ma powodu do dumy z wyglądu tej części „starówki”. Wiele zaułków jest zaniedbanych, a domów obdrapanych.

Maroko. Rabat. Kazba al-Udaja.

Życie kazby toczy się właściwie tylko przy głównej uliczce biegnącej od bramy Bab al-Udaja do punktu widokowego nad oceanem. Jest tam kilka straganów i sklepików. My skusiliśmy się na świeży sok wyciskany z trzciny cukrowej. Automat nie pierwszej nowości i czystości, ale sok pyszny, choć wydawało nam się, że z suchych trzcinowych badyli nic już się nie wyciśnie.

Maroko. Rabat. Kazba al-Udaja.

Bakszysz.

Tutaj opowiem Ci o bakszyszu. Nasza pilotka mówiła, że przed wiekami w religii islamu był to rodzaj napiwku, który wspierał najuboższych. Przez stulecia zmieniono w świadomości muzułmanów znaczenie tego zwyczaju i obecnie jest to taki „podatek” za prawo bycia niemuzułmaninem. Dla muzułmanina to nie grzech jeśli turyście innej wiary doliczy symboliczną kwotę nawet w sklepie, gdzie jest kasa fiskalna i kody kreskowe. Kiedy Marokańczyk zapłaci za wodę 7 dirhamów, a od nas będą wołać 10, nie należy się obrażać i robić awantury jeśli nie nosi to znamion bezczelności. Tak jest u nich zwyczajowo przyjęte i w mojej ocenie należy to uszanować.

Jednak ja podczas zakupu soku za 10 dirhamów położyłem 20 i oczekiwałem reszty – no jeśli nie 10, to przynajmniej 7-8. Sprzedawca bezczelnie podał mi sok i całą dwudziestkę schował do kieszeni. Stanowczo, ale grzecznie poprosiłem o resztę. Mocno obrażony wydał mi całe 10 dirhamów, no trudno, niech naciąga innych innowierców. Zwyczaje – zwyczajami, ale ja na bakszysz w wysokości 100 procent nie dałem się nabrać. 🙂 Jednak wolę, żeby pozostał mi w pamięci słodki smak soku, niż niesmak ich zwyczajów.

Na przeciwko kazby al-Udaja znajduje się cmentarz.

Maroko. Rabat. Cmentarz.

Jak widzisz wszystkie groby zwrócone są w kierunku świętego miasta Mekka, w którym urodził się prorok Mahomet. Tu ciekawostka. Pogrzeby odbywają się tego samego dnia, kiedy umarł człowiek. W najbliższej okolicy ogłasza się, że Pan, lub Pani X zaprasza dzisiaj na swój pogrzeb. W pogrzebie uczestniczą tylko mężczyźni bo „Allah nie lubi łez”, a kobiety idą na grób dopiero po trzech dniach kiedy opadną pierwsze emocje.

Opuszczamy Rabat i kierujemy się w stronę Casablanki. Stolica Maroka zaliczona. Nasza podróż po Maroku powoli się kończy, ale jeszcze kilka rzeczy zostało do opisania. Pozdrawiam Paweł. 🙂

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *