PORADY

7 moich rad jak pielęgnować pasje podczas choroby.

Cześć. 🙂 Dziś 7 moich rad jak pielęgnować pasje podczas choroby. I mnie też dopadła grypa – nie ta słynna „koronowana” z mediów, ale normalna z powikłaniami w postaci zapalenia oskrzeli. Dostałem 10 dni zwolnienia lekarskiego, antybiotyk i zalecenie lekarza, żeby na 3 tygodnie zaprzestać wszelkich treningów. Zresztą i tak ze względu na pandemię koronawirusa odwołano najbliższe imprezy biegowe na które byłem zapisany. Pierwsze 2 dni przeleżałem „plackiem” w łóżku, potem jednak wstałem, ubrałem się ciepło, usiadłem w fotelu i pomyślałem: „co tu robić w domu przez kolejne 8 dni?”. Pomysły przyszły bardzo szybko, tak że na koniec zwolnienia myślałem tylko o tym, czego nie udało mi się jeszcze zrobić, na co brakło po prostu czasu. Oto moje pomysły jak kontynuować swoje pasje podczas choroby:

Podróżuj nadal.

Ja od kilku lat obserwuję portal Fly4free, choć przez ostatnie dni naprawdę z przerażeniem jak branża turystyczna odżyje po pandemii koronawirusa i kiedy będzie można znów normalnie podróżować. Polecam Google Maps gdzie przy pomocy „chłopca” odwiedziłem ostatnio Koreę Północną czy Bhutan – kraje dziś bardzo niedostępne dla turystów. Dodatkowo warto przejrzeć zdjęcia użytkowników, którzy tam byli. W internecie jest też mnóstwo filmików z każdego zakątka świata. Można też podróżować tradycyjnie „palcem po mapie” jak w czasach mojej młodości. 🙂

Stwórz plany podróży na czas po chorobie i po pandemii.

Miej kalendarz na kilka miesięcy, lub nawet rok do przodu, żeby wiedzieć gdzie i kiedy chcesz jechać, kiedy wypadają wolne dni, długie weekendy itd. Planuj! Rozmawiaj z najbliższymi – może właśnie dowiesz się, dokąd oni chcą jechać i ustalicie coś wspólnie?

Uporządkuj stare zdjęcia.

Od 2004 roku robimy wyłącznie zdjęcia cyfrowe. Uzbierało się nam ich ponad 54 tysiące. Wrzucane były do komputera, który w końcu się „zamulił”. Porządkowałem je po kolei, wyrzucałem jakieś nieostre, czy nieudane. Wróciły wspomnienia i przypomniały nam się miejsca, o których już zapomnieliśmy. Można też zrobić z nich prezentację i podłożyć muzykę z danego kraju. My tak czasem robimy.

Poszukaj nowych imprez biegowych.

Nastaw się na nie mentalnie, poczytaj opinie, pomyśl o stworzeniu planów treningowych przygotowujących Cię na konkretną imprezę. Jeśli nie możesz iść na trening trenuj dyscyplinę swoich postanowień!

Czytaj! Studiuj! Ucz się!

Czytaj porady treningowe, żywieniowe, sprzętowe – nie wszystkie elementy treningu musisz wprowadzić, nie wszystkie potrawy musisz polubić, nie każdy sprzęt musisz kupić, ale orientuj się w branży! Ja w czasie choroby przeczytałem dwa zaległe numery Runners World, na które nie miałem na co dzień czasu.

Pisz bloga.

Ja co prawda zacząłem w listopadzie 2019 roku, kiedy byłem całkiem zdrowy, ale w czasie choroby udało mi się napisać również 2 długie wpisy o Maroku. Spisuj swoje wspomnienia, porady, spostrzeżenia, aby ocalić je od zapomnienia. To naprawdę wielka frajda móc podzielić się z innymi swoją wiedzą i doświadczeniami. Nie musisz od razu zakładać swojego bloga, choć Cię do tego zachęcam – to naprawdę nic trudnego! Na początek możesz napisać swój artykuł i wrzucić na stronę Fly4free, czy biura podróży. Może i na moim portalu będzie kiedyś dla Ciebie taka propozycja. Dasz się zaprosić?!

Myśl pozytywnie i nie przejmuj się.

Twoja choroba, jak i światowa pandemia kiedyś miną. Ja w swoim życiu przeżyłem już co najmniej siedem „końców świata”, kiedy to wszystko miało się już definitywnie skończyć. Po tragedii World Trade Center 11 września 2001 roku świat się zatrzymał! Wydawało się, że już nigdy nie będzie jak dawniej – szybko jednak okazało się, że ten sam świat rozpędził się jeszcze bardziej i osiągnął jeszcze wyższy poziom rozwoju.

No właśnie, dotarłem do sedna! Dostałem chorobę po to, żebym się zatrzymał. Zatrzymał się w pracy, zabieganiu, by móc pielęgnować pasje podczas choroby. Dziś wiem, że to był potrzebny czas na uporządkowanie wielu rzeczy, na które na co dzień nie udało się wygospodarować czasu. Ta choroba po prostu mi się opłaciła, ponieważ wyszedłem z niej bardziej „poukładany”. Miejmy nadzieję, że świat też taki wyjdzie z pandemii koronawirusa. Możesz się również zatrzymać będąc zupełnie zdrowy choćby teraz, w ramach akcji #zostanwdomu.

A co się nie udało? Na co brakło czasu? Mam jeszcze do przeczytania dwie zaległe książki podróżnicze. Ale na razie wracam do regularnych treningów, a i wiosna w ogrodzie również wymusi na mnie określoną aktywność. 🙂 To jednak bardzo lubię i czekam z utęsknieniem.

Życzę i Tobie wiosny w sercu, pogody ducha i zdrowia. Do następnego spotkania za tydzień. Paweł.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *