BIEGANIE,  PORADY

Bieganie to tani sport.

Czy znasz ludzi, którzy swoją przygodę ze sportem zaczynają od zakupów najdroższego markowego sprzętu? Wydają masę kasy na buty, ciuchy, zegarek z pulsometrem, narty, rower czy orbitrek, ale potem… po kilku treningach przychodzi zniechęcenie i wieszają to wszystko na kołku. Moim zdaniem nie warto. Nie wchodź w koszty na początku. 🙂 Bieganie to tani sport. Zacznij w tym co masz i zobacz, czy ten rodzaj aktywności Ci odpowiada.

Początki biegania.

4 maja 2015 roku poszedłem na pierwszy trening. Był to marszobieg o długości łącznej około 1,2 km, który pamiętam do dziś. Nie wiedziałem wtedy prawie nic o bieganiu, ale zrobiłem 10 treningów, jak mi podpowiedział mój kolega. Pisałem o tym we wpisie pt. „Pierwszy krok”. A potem poszło, ponieważ serce chciało biegać! I to zarówno od strony uczucia, bo polubiłem bieganie, jak i od strony rozpoczynających się wówczas u mnie problemów kardiologicznych.

Tanie buty do biegania.

Nie wiedziałem wówczas jakie kupić buty i jaką odzież. Dowiedziałem się, że do biegania są potrzebne miękkie buty. No tak, ale co to znaczy miękkie? Poszedłem do chińskiego marketu i kupiłem jakieś buty marki „no name”, które po naciśnięciu ręką wydawały mi się „miękkie”. Zapłaciłem za nie wówczas 39 złotych. Trenowałem w nich około roku. Dziś są bardzo zniszczone, ale używam ich jeszcze do pracy w ogrodzie.

Bieganie to tani sport. Moje pierwsze buty z chińskiego marketu.

Potem usłyszałem, że rewelacyjne są buty z Lidla – też ich zdarłem dwie pary. Kosztowały około 70 złotych. Dziś na treningach używam głównie butów Kalenji Run Active z Decathlona. Kosztują 99,99 zł, a w promocji 79,99 złotych, ale jak dla mnie się sprawdzają. Są wygodne, lekkie i trwałe. Mam też jedną parę Asics-ów za niecałą stówę! Napiszę o tym w przyszłości. Nadal niezbyt znam się na butach – to wciąż serce chce biegać. Choć dziś już wiem co to jest pronacja i supinacja.

Bieganie to tani sport. Buty Kalenji z Decathlona.

Tanie ubrania do biegania.

Początkowo biegałem w bawełnie – dziś mówię Tobie – nie warto. Pociłem się, a mokra koszulka przylegała do ciała i chłodziła, co powodowało przeziębienia. Nie wiedziałem na początku co to jest odzież funkcyjna. Co prawda kilkakrotnie będąc w górach oglądałem bieliznę termoaktywną w sklepach na Krupówkach, ale ich cena wydawała mi się zbyt wysoka. Pierwsze 2 koszulki kupiłem pewnie po ponad roku w jakiejś wyprzedaży w Biedronce. Zapłaciłem 5 złotych ze tę z krótkim i 15 złotych ze tę z długim rękawem. Do tego za 5 złotych dokupiłem krótkie spodenki. Choć minęły 4 lata biegam w nich do tej pory.

Ubrania funkcyjne z Biedronki. Cena zestawu 25 zł.

Dobrym wyborem okazała się odzież Crivit z Lidla – zestaw bluza + długie spodnie kosztował w promocji 40 złotych. Jak dla mnie super odzież nie do zdarcia. W bluzie szczególnie przydatny jest kaptur, a w spodniach mała zapinana na suwak kieszonka – np. na klucze.

Ubrania funkcyjne z Lidla. Cena zestawu 25 zł.

Kilka koszulek dokupiłem – najczęściej z serii „ostatnie sztuki” w Martesie. Służą mi już 2-3 sezony. Ostatnio w Decathlonie były koszulki Kalenji po 8 złotych. To na niej umieściłem pierwszą reklamę mojego bloga. Napisałem zwyczajnie markerem – i odniosło sukces :).

Bieganie to tani sport. Koszulka funkcyjna z Decathlona. Cena 8 zł.

Pamiątki z zawodów.

W końcu zawody. Prawie na każdych zawodach jest pamiątkowa koszulka, niejednokrotnie markowa firmy Asics czy New Balance. Mam ich kilkanaście i biegam w nich na co dzień.

Koszulki funkcyjne z zawodów biegowych.

Do tego na niektórych zawodach można dostać w pakiecie komin, czy czapkę. Na zdjęciu poniżej oryginalna czapeczka, która była w pakiecie na Bieg Trzech Króli w Łodzi.

Czapka i komin z zawodów biegowych.

Aha – dochodzi jeszcze latarka czołówka. Teraz dzień jest krótki, więc często jej używam. Kosztowała w Biedronce 8 złotych.

Bieganie to tani sport. Latarka czołówka z Biedronki. Cena 8 zł.

Jak widzisz – bieganie to tani sport. Nawet jeśli wydaje Ci się, że nie masz się dziś w co ubrać, żeby pobiegać – zacznij w tym co masz. 🙂 Spróbuj – warto. Mnie się spodobało, czego i Tobie życzę. Pozdrawiam i do zobaczenia – Paweł.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *