CZECHY,  PODRÓŻE

Praga zimą na 2 dni – błyszcząca jak kryształ.

Witaj. Dziś Praga zimą na 2 dni. Byłem tam z Żoną w styczniu 2017 roku. Dobrze jest jechać nocą, 2 dni zwiedzać i wracać znów nocą. Tak właśnie podróżowaliśmy z Łodzi, nieistniejącym już Polskim Busem. W Pradze byliśmy nad ranem.

Dzień pierwszy.

Dwa dni w Pradze to może niewiele, ale w zupełności wystarczy na porządny spacer i obejrzenie wszystkich charakterystycznych miejsc. Pierwszy dzień postanowiliśmy pokonywać pieszo – na zasadzie co się uda obejść to zobaczymy. A zimą – naprawdę warto – ponieważ nie ma ludzi! Nie nastawialiśmy się tym razem na wchodzenie do muzeów i wnętrz obiektów, ale chcieliśmy trochę pospacerować i zmienić klimat.

Praga na 2 dni. Nocny spacer do hostelu.

Nocleg mieliśmy zarezerwowany w Chili Hostelu, który znajduje się około 5 minut pieszo od Mostu Karola. Rano mogliśmy zostawić tam nasze rzeczy, co ułatwiło nam zwiedzanie. Hostel znajduje się w kamienicy w labiryncie uliczek. Było w nim ciepło i czysto, a do kąpieli gorąca woda – cóż więcej nam było trzeba. Do dyspozycji gości jest kuchnia z wyposażeniem. Jak to w hostelu – może trochę przypalone garnki, ale jak zawsze fajna międzynarodowa obsada „kucharzy”, którzy akurat gotują i jedzą.

Chili Hostel. Nasz pokój.

Zimno.

Było naprawdę zimno, a szczególnie w pobliżu rzeki Wełtawy, akurat te dwa dni były mroźne z temperaturą minus 7 stopni, ale im dalej od rzeki, tym było cieplej. Wchodziliśmy na wzgórze Petřín, ale nie doszliśmy na sam szczyt bo alejki były mocno oblodzone. Na stokach wzgórza Petřín rosną sady, dlatego pewnie nie sypie się alejek solą. Ale widok ze stoku wzgórza piękny – warto wspiąć się choćby do połowy.

Praga. Katedra Św.Wita ze wzgórza Petřín.

U stóp wzgórza znajduje się kościół Kościół Panny Marii Zwycięskiej z figurką Dzieciątka Jezus, ubieranego w zależności od okresu liturgicznego w różne sukienki. Przy wejściu turystów wita ksiądz we wszystkich językach świata. 🙂 W kościele znajduje się też muzeum tych sukienek dla Dzieciątka. Warto zobaczyć. Jedną z nich własnoręcznie wyszywała Cesarzowa Maria Teresa Habsburg.

Praga. Kościół Panny Marii Zwycięskiej. Figurka Dzieciątka Jezus.

Warto wybrać się na wieczorny spacer i zobaczyć iluminacje Zamku Hradczany, katedry i Rynku Starego Miasta.

Praga. Zamek Hradczany. Widok z Mostu Karola.

Od godziny 16.00 można za darmo wejść na Złotą Uliczkę. Nie ma tam wówczas ludzi i jest na tyle widno, że można zrobić niezłe zdjęcia.

Praga. Złota Uliczka

A nawiązując do tytułu wpisu – urzekły nas witryny sklepowe z kryształami, szkłem artystycznym i prześlicznymi bombkami na choinkę – prawdziwe dzieła sztuki. Był też szklany wojak Szwejk. 🙂

Praga. Witryna sklepu z kryształami.

Dzień drugi.

Drugiego dnia zdecydowaliśmy się jednak kupić jednodniowe bilety na komunikację miejską, aby zobaczyć jeszcze kilka oddalonych obiektów. Nie dalibyśmy już rady obejść wszystkiego pieszo. Praga na 2 dni to jednak opcja dość wyczerpująca, szczególnie zimą. 🙂 Korzystaliśmy z metra i tramwajów. Polecamy podjechać na wzgórze, na którym stoi praski Metronom. Widok na całą Pragę przepiękny, choć widoczność nie była tego dnia akurat najlepsza.

Praga. Widok z Metronomu.

Warto też zobaczyć z bliska wieżę telewizyjną, która różni się bardzo swoim wyglądem od innych tego typu obiektów.

Praga. Wieża telewizyjna.

A na koniec – jak to w dużym nowoczesnym mieście – galeria handlowa Palladium. To 200 sklepów, które są pięknie „wmontowane” w istniejące kamienice.

Praga. Centrum Handlowe Palladium.

Praga po raz kolejny nas urzekła – byliśmy już kiedyś latem na jednodniowej wycieczce z Karpacza i na pewno do niej jeszcze wrócimy – może przy okazji na jakiś bieg. 🙂

Do zobaczenia w kolejnym wpisie. Pozdrawiam Paweł.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *