BIEGANIE

Bieg Trzech Króli w Łodzi – prawdziwe święto biegowe.

Witaj po raz pierwszy w Nowym 2020 Roku! Już po raz czwarty odbył się w Łodzi Bieg Trzech Króli na dystansie 5 km. Na starcie stanęła imponująca liczba ponad 2800 uczestników. Pogoda dopisała – temperatura w okolicach zera stopni i bez deszczu.

Łódź. Manufaktura.

Bajeczny start i meta.

Start i meta biegu znajdowały się na rynku łódzkiej Manufaktury, a część trasy biegła wzdłuż ulicy Piotrkowskiej. Przepięknie wyglądają zarówno Manufaktura, jak i ulica Piotrkowska w świątecznej scenerii, oświetlone tysiącami lampek. Ta cudowna, świąteczna atmosfera jak co roku udzieliła się uczestnikom. Były osoby przebrane za królów, księżniczki i śnieżynki. Na wszystkich uczestników na mecie oczekiwał przepiękny medal i ciepła zupa.

Łódź. Ulica Piotrkowska. Iluminacje na Bieg Trzech Króli.

Medale.

Polubiłem Bieg Trzech Króli w Łodzi od pierwszego razu. Startowałem w nim już po raz trzeci. Bardzo żałuję, że nie mam kolekcji wszystkich czterech medali, ale w pierwszej edycji 6 stycznia 2017 roku nie biegałem jeszcze w zawodach. Ale z drugiej strony, cieszę się, że mam już trzy medale z tej imprezy. A ten dzisiejszy jest najpiękniejszy.

4 Bieg Trzech Króli 2020 – medal.

Podczas tych zawodów co roku panuje ciepła, rodzinna atmosfera – ten klimat Świąt Bożego Narodzenia przenosi się z domów na ulice. Jest to też dobry czas, żeby zrzucić nagromadzone przez świąteczne jedzonko kilogramy. W moim przypadku zawsze po świętach ze 2-3 kg wskoczy na brzuszek :).

Jak pisałem we wpisie pt. „7 moich rad jak zacząć biegać”, kiedyś na studiach biegałem trochę zimą. Lubię biegać zimą kiedy jest 1-2 stopnie mrozu i nie wieje zbyt mocno, choć i treningi przy minus 9 stopniach i wietrze też mi się zdarzają. Czuję jak mój organizm jest przewentylowany i dotleniony, a poza tym po takim biegu świetnie się śpi. W powietrzu nie ma bakterii, a poza miastem nie ma też smogu.

Nie bój się biegać zimą.

Dziś nie boję się biegać zimą, że się przeziębię, albo dostanę zapalenia płuc. Ubieram się „na cebulkę” odpowiednio dobierając ilość warstw odzieży do temperatury. Odzież funkcyjna daje komfort i ciepło, mimo że czasem jestem solidnie spocony, a warstwa przylegająca do ciała – cała mokra. Odzież funkcyjna ma właśnie to do siebie, że ona jest mokra, a moje plecy suche. 🙂

Na początku przez ponad 2 lata biegałem w odzieży bawełnianej – biegałem i chorowałem. Właśnie przez chorobę nie pojechałem w 2017 roku na Bieg Mikołajkowy do Warszawy. Bawełna była mokra i przylegała do ciała, co powodowało silne wychłodzenie i przeziębienia. Dziś ubrania funkcyjne można kupić za niewielkie pieniądze w wyprzedażach, a poza tym przecież prawie z każdego biegu zostaje mi funkcyjna koszulka. Piszę o tym więcej w artykule pt. „Bieganie to tani sport”.

Dlatego proponuję dziś i Tobie – nie bój się biegać zimą! Ubierz się „na cebulkę” i na start!

A szczególnie zachęcam Cię do startu w Biegu Trzech Króli w Łodzi. Na pewno nie pożałujesz! Ja w każdym razie planuję ten bieg w swoim kalendarzu już na przyszły rok. Mam nadzieję, że się spotkamy – zarówno tam na biegu, jak i na moim blogu.

Pozdrawiam Paweł.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *