BIEGANIE,  PORADY

7 moich rad jak zacząć biegać

Cześć. 🙂 Mój blog www.travelandrun.pl jest o podróżach i bieganiu. Dziś krótki poradnik jak zacząłem biegać. Jak zacząć biegać? Po prostu zacząć biegać!!! 🙂

Prawie 30 lat temu biegałem trochę na studiach na SGGW, głównie po warszawskim Ursynowie. Były to nieregularne przebieżki bez ładu i składu, głównie zimą, trwające około 30-40 minut.

Potem przez wiele lat nie biegałem, a do biegania wróciłem w maju 2015 roku.

Poniżej kilka moich przemyśleń podpartych moim doświadczeniem. Ale one są moje – Twoje mogą być całkiem inne. 🙂

Podejmij decyzję!

„Jeśli sądzisz, że potrafisz to masz rację. Jeśli sądzisz, że nie potrafisz – również masz rację”tak mawiał Henry Ford – wynalazca pierwszego samochodu – Forda T.

To była w moim przypadku decyzja – biegam! Ale ta decyzja nie zapadła ot tak sobie! W 2015 roku, mając 45 lat miałem już spore nadciśnienie, cholesterol i nadwagę – właściwie to już otyłość. Stanąłem na zakręcie – albo idziesz do kardiologa, albo coś ze sobą człowieku rób! Wtedy to spotkałem tego kolegę, który zaproponował mi pierwsze 10 treningów, o których pisałem w artykule pt. „Pierwszy krok”.

Miej marzenie!

Czy miałeś kiedyś tak, że po zdobyciu jakiegoś niewielkiego szczytu w górach marzyłeś o zdobyciu Mount Everestu? Ja już na początku przygody z bieganiem marzyłem o ukończeniu maratonu. Dziś wiem, że to marzenie było dla mnie ważne.

Bądź konsekwentny!

Początkowo robiłem marszobiegi długości ok. 1 km, po których na drugi dzień byłem obolały i nie mogłem wstać z łóżka. Biegałem marszobiegi regularnie co drugi dzień, stopniowo zwiększając odcinki truchtu, ale konsekwentnie i wytrwale, mając gdzieś w myślach maratońską metę.

Obserwuj swój organizm!

To hasło słyszałem od początku z różnych ust i nadal je słyszę. Kiedy miałem gorączkę, czy jakiś ból, to na trening nie szedłem żeby nie zrobić sobie większej krzywdy. W 2017 roku zapisałem się do Warszawy na Bieg Św. Mikołaja na Służewcu. Trenowałem 2 miesiące biegając po trawie, ale na 4 dni przed biegiem – grypa, 39 stopni gorączki i z biegu trzeba było zrezygnować. Cóż i tak bywa.

Nie przejmuj się!

Zdarzało się, że nie mogłem potrenować bo coś wypadło – trudno – jutro też jest dzień. Nie przejmowałem się też tym co ludzie powiedzą o moim bieganiu, choć czasem przemokłem i niektórzy patrzyli na mnie z politowaniem.

Nie bój się! Spróbuj!

Było mi trudno przez wiele lat wrócić do biegania, ale kiedy w 2015 roku wróciłem, dziś wiem, że było warto – dziś mówię i Tobie: „spróbuj!”. Oczywiście jeśli chcesz. Jeśli nie chcesz biegać – spędzaj aktywnie czas w inny sposób, rób coś co lubisz, na co masz ochotę. To ma być przyjemność, a nie mus.

Czerp radość z biegania!

Dziś cieszy mnie to, że biegam. Mam dobre wyniki zdrowotne, schudłem kilkanaście kilogramów, ciśnienie i cholesterol mam w normie, spadł mi puls, dobrze śpię – same korzyści. Życzę i Tobie tej radości z biegania. A jeśli nie biegasz życzę Ci radości z życia. 🙂

Już dziś startuj, a wyniki Cię zaskoczą! Życzę Ci wytrwałości!

Podziel się proszę ze mną swoją oceną – spodobał Ci się mój plan? 🙂

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *